transpod

Search, View and Navigation

 

Doradztwo on-line


Rejestracja on-line

Biuro projektu

15-740 Białystok

ul. Antoniukowska 7

tel./fax +48 85 651 09 49, 651 09 74

lub +48 12 633 32 53 wew. 22

kom +48 502 358 455

e-mail: biuro@transpod.pl

 

Koordynator projektu


logo SMWI


 Stowarzyszenie
"Miasta w Internecie"

 

 

ZESPÓŁ PROJEKTOWY

 

Reklama

Kompetencje ważniejsze od komputera

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Pod koniec roku jak z rękawa sypią się wyniki analiz prowadzonych przez różne instytucje badawcze. Dowiadujemy się z nich na przykład, że  w pierwszym kwartale 2009 roku liczba polskich Internautów nie wzrosła, a nieznacznie zmalała (tak twierdzą autorzy badania NET-TRACK).  I stało się to po raz pierwszy od momentu zainicjowania tych analiz do 2001 roku. Co to może oznaczać? Ano, choćby  to, że popyt na dostęp do Internetu zmalał, bo mają go już ci, którzy chcą go mieć, którym jest on do czegoś potrzebny. I że nastąpiło nasycenie rynku usługami a operatorzy Internetowi walczą nie tyle o nowych klientów, ile o istniejących – za pomocą korzystniejszych ofert cenowych lub wyższej jakości  usługi (większa przepływność za tę samą cenę).  

Z kolei wg. EUROSTATU - dostęp do Internetu miało w roku 2008 już blisko 59% gospodarstw domowych, ale tylko 39% Polaków między 16 a 74 rokiem życia korzystało z sieci! To co prawda odsetek znacznie większy niż u Rumunów (19%), czy Bułgarów (31%), ale kompromitująco mało w porównaniu z mieszkańcami… Islandii (82%), Szwecji (73%) lub Danii (72%). Oznacza to, że znaczna część dorosłych w naszym kraju nie sięga do Internetu, mimo iż ma w domu taką możliwość. Co sprawia, że ludzie czynni na rynku pracy, często istotni dla swoich instytucji i przedsiębiorstw, nie korzystają z Internetu?

Nie korzystają, bo nie potrafią korzystać. Według EUROSTATU 81% - tak osiemdziesiąt jeden procent! - Polaków między 55 a 74 rokiem życia nie ma żadnych umiejetności cyfrowych: nie umie obsłużyć komputera, skorzystać z Internetu i komórki. W rocznikach od 45 do 54 lat wskażnik ten wynosi aż 45%. Raz jeszcze podkreślę: mówimy o całkowitych analfabetach cyfrowych, wykluczonych z cywilizacyjnego obiegu ery Internetu i komunikacji elektronicznej. O ludziach nierozumiejących podstawowych zachowań społecznych, kontekstu znaczeniowego  i kodów kulturowych pokolenia swoich dzieci i wnuków. Grupie, dodajmy, kształtującej obraz polskiej współczesności.   

Na zadane pytanie odpowiada też dr Dominik Batorski analizując wyniki badania opublikowane w raporcie Diagnoza społeczna 2009. Warunki i jakość życia Polaków. Raport.: … jednymi z najważniejszych barier w korzystaniu są braki odpowiedniej motywacji lub też umiejętności do korzystania z komputerów i Internetu. Sam dostęp nie gwarantuje tego, że ludzie będą z niego korzystać. Potwierdza to, wcześniej już sygnalizowaną, nieadekwatność wielu działań na rzecz upowszechnienia korzystania z Internetu, które są w Polsce prowadzone. Sam sprzęt i szerokopasmowa sieć nie wystarczą do tego by korzystanie z ICT było w Polsce rzeczywiście powszechne. Problem tkwi zatem w braku umiejętności korzystania z komputera i Internetu, a także z niewystarczającej motywacji do działań w tym kierunku, której korzenie tkwią w braku wiedzy do czego treści i usługi Internetu mogą się nam przydać w życiu i pracy. Problem wygląda zatem groźnie – odsetek osób deklarujących brak zainteresowania korzystaniem z Internetu (ponad 13%) w ciągu ostatnich lat wzrósł, a przecież wydawałoby się że powinien maleć.  

Groźnie i niepokojąco, bowiem po raz pierwszy wyraźnie zarysował się obraz dużej grupy Polaków w wieku produkcyjnym trwale wykluczonej cyfrowo, czyli nie rozumiejącej zmian cywilizacyjnych, jakie zachodzą w wyniku zastosowania rozwiązań teleinformatycznych w ich otoczeniu, pracy i życiu. Czy przydadzą się w gospodarce wiedzy? Raczej słabo, ich ograniczenia nie pozwolą im na korzystanie z elektronicznego środowiska pracy. Czy wydłużanie  wieku emerytalnego osobom o takich cechach ma sens? Niewielki - analfabetyzm cyfrowy spowoduje, że za kilka lat nie będą w stanie pracować wydajnie i skutecznie współpracować z młodszymi od siebie.

Brzmi to dość dramatycznie i na tę chorobę powinniśmy znaleźć lekarstwo. Nie może nim być jednak wyłącznie … zakupienie  komputerów i zapewnienie dostępu do Internetu, bo to działania nieproduktywne, jak wykazuje dobitnie „Diagnoza społeczna 2009”. Na skuteczne lekarstwo  składać  się  muszą działania motywujące, uświadamiające i szkoleniowe – a więc typowo „miękkie”. Działania w znacznej skali, adresowane nie do setek ale dziesiątek tysięcy mieszkańców regionu. Ich przygotowanie, organizacja i realizacja to wielkie wyzwanie. dyskutujemy o nim od dawna w ramach spotkań projektu TR@NSPOD pod hasłem programu powszechnej  alfabetyzacji cyfrowej.   

Czy o zasadniczym przesłaniu  tej diagnozy wiedzą osoby decydujące o finansowaniu najważniejszych inicjatyw rozwojowych? Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie, marszałkowie województwa? Nie, raczej nie wiedzą - teza o zasadniczym znaczeniu motywacji osobistych, wiedzy i umiejętności cyfrowych dla stymulowania rozwoju regionów to w Polsce dorobek ostatnich  kilkunastu miesięcy i efekt analizy danych dostępnych od niedawna.  Trzeba zatem wziąć się do roboty i zacząć na ten temat poważnie rozmawiać.

Wszystkich podlaskich samorządówców zapraszam do takiej rozmowy od zaraz.

 

 

  

TR@NSblog

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
RP  - Projekty miękkie   |83.19.182.xxx |2009-12-23 10:27:13
Oczywistym problemem jest brak motywacji do korzystania z internetu przez osoby w wieku 45 - 74 lat, ale same szkolenia, nawet najlepsze, najlepiej prowadzone nie przyniosą żadnego efektu, bo nikogo nie da się zmusić do nauczenia się "internetu". Zawsze znajdzie jakaś wymówka: brak czasu, brak chęci, obawa przed "zepsuciem", no i najważniejsze: "a co ja z tego będę miał?". Prezenty w postaci komputerów i dostępu do internetu (działanie 8.3 POIG) też są bardzo złym rozwiązaniem chociażby z tego powodu, że przysługiwałyby określonej grupie społecznej, nie zawsze najbardziej na to zasługującej. Moim zdaniem najlepszym sposobem na "oswojenie się z internetem" byłyby bezpłatne Publiczne Punkty Dostępu do Internetu, nadzorowane i z możliwością przeprowadzenia szkoleń. Niestety działanie 8.3 POIG warunkuje utworzenie takich punktów od "rozdania" przynajmniej 30 komputerów dla "wykluczonych cyfrowo"
Paweł Makowiecki   |217.117.130.xxx |2009-12-29 15:16:42
avatar
Cytat:
teza o zasadniczym znaczeniu motywacji osobistych, wiedzy i umiejętności cyfrowych dla stymulowania rozwoju regionów to w Polsce dorobek ostatnich kilkunastu miesięcy i efekt analizy danych dostępnych od niedawna. Trzeba zatem wziąć się do roboty i zacząć na ten temat poważnie rozmawiać.


Zgadzam się z nią całkowicie.

Rozpoczynając projekt Społecznych Pracowni przyjęliśmy kilka wartości, z których taka jak "[b]Nie można kogoś zmusić do tego, aby się czegoś nauczył[/b]" bezpośrednio odnosiła się do zwracania uwagi na osobiste motywacje przy zdobywaniu kompetencji cyfrowych (dla sukcesu całego procesu edukacyjnego).

W praktyce oznaczało to, że zwracając się do różnych firm i zakładów pracy nie pozwalaliśmy aby ich pracownicy byli delegowani do Nas na szkolenie, ale mocno zachęcaliśmy pracodawców do promowania Naszego szkolenia wśród swoich pracowników - na które mogli się zapisać samodzielnie.

http://press.spolecznepracownie.pl/2005/12/o-projekcie.html

Zgadzam się tez z teza że najwyższy czas wziąć się poważnie za robotę.

Bardzo łatwo przyzwyczaić się do dobrych rzeczy i przyjmować za oczywistość takie programy jak "Program Rozwoju Polski Wschodniej".

Czytając jednak takie wypowiedzi jak Pana Balcerowicza nt. swojego nowego planu rozwój Polski: "nie próbujmy na siłę tworzyć miejsc pracy w Polsce B", "nie wierzę w sens kosztownych programów, które próbują zniwelować głębokie różnice między Polską A i B. Nie ma sensu dążyć do tego, by na siłę w każdym miejscu w kraju tworzyć miejsca pracy, bo nie wszędzie dadzą się one produktywnie stworzyć i utrzymać. Lepiej umożliwiać ludziom przeprowadzkę tam, gdzie jest praca.", trudno nie nabrać przekonania że proponując drenaż mózgów ze słabszych regionów może spowodować to że wiele osób w Polsce może zacząć podzielać ten pogląd.

http://wyborcza.biz/biznes...

Jeśli okaże się że położymy takie programy jak POIG 8.3 i zmarnujemy lub nie wykorzystamy tych pieniędzy - może on być całkowicie uzasadniony.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 patronat medialny

TVP3 Białystok         Gazeta Współczesna - logo