transpod

Search, View and Navigation

 

Doradztwo on-line


Rejestracja on-line

Biuro projektu

15-740 Białystok

ul. Antoniukowska 7

tel./fax +48 85 651 09 49, 651 09 74

lub +48 12 633 32 53 wew. 22

kom +48 502 358 455

e-mail: biuro@transpod.pl

 

Koordynator projektu


logo SMWI


 Stowarzyszenie
"Miasta w Internecie"

 

 

ZESPÓŁ PROJEKTOWY

 

Reklama

Refleksje z Piemontu

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Miasto Turyn zbudowane jest na dobrobycie jaki przyniosło mu umieszczenie tu zakładów Fiata. Przebywając w nim ma się wrażenie że jest się w Łodzi, która kiedyś odnosiła ogromne bogactwo dzięki przemysłowi tekstylnemu.

Ciężko jest się pozbyć tego, na czym osiągnęło się kiedyś sukces. Infrastruktura całkowicie zbudowana jest pod samochody. Są tu szeroki ulice i wszędzie dostępne parkingi. Trudno jest więc przekreślić w głowie paradygmaty z czasów rewolucji przemysłowej, które działały do tej pory tak dobrze i zaakceptować nowe paradygmaty, działające w czasie rewolucji cyfrowej i gospodarce opartej na wiedzy.

Na każdym kroku da się wyczuć tą wyniesioną z Tayloryzmu potrzebę kontrolowania wszystkiego, hierarchizacji i wynikającej z niej dominacji i władzy. Nie ma szansy aby odpaliły tu takie inicjatywy jak Open Everything oparte na innowacji, współpracy i kolaboracji na otwartych zasadach całej masy różnych podmiotów w celu poprawy edukacji, mediów, architektury, miejsc pracy oraz swoich najbliższych okolicy.

Tworząc zaś projekty rozwoju społeczeństwa informacyjnego z takimi założeniami w głowie, powoduje to sytuację że odpalenie możliwości załatwienia wszystkich sprawy urzędowych przez Internet (potwierdzenie o meldunku, opłacenie lokalnych podatków, itp.) zainteresowało przez całą dekadę jedynie 50 tyś. z 1mln mieszkańców miasta Turyn.

Dlatego też myślę, że najbardziej innowacyjne i odważne w tych innowacjach, mogą być te regiony, które są najmniej rozwinięte i nie przeżyły doświadczenia rewolucji przemysłowej - która widzą w tym historyczną szansę na swój rozwój a nie tylko na zachowanie zamożności i status quo (Estremadura, Rwanda, Podlasie... ??)

Miasta mogą rozwijać się tylko dzięki innowacyjności.

Jeśli zaś będzie tworzona lokalna instytucja, która będzie się tym zajmować (np. Fundecyt w Estremadurze czy też CSI w Piemoncie), musi ona mieć bardzo silny etos lokalnego rozwoju... To musi być jej prawdziwa MISJA, a nie tylko zwykły BIZNES i możliwość realizowania projektów dzięki dostępności środków UE.

Tematy warte zastanowienia:

  • Kultura dialogu czyli social media i web 2.0
  • Otwarte innowacje w mieście i dialog ze wszystkimi mieszkańcami, na temat pomysłów do rozwiązywania problemów, jakie widzą dookoła siebie...  
  • Otwarty API z dostępem do bazach danych, które zbierane są przez administracje - aby każdy mógł stworzyć takie aplikacje, jakie są ludziom potrzebne
  • w procesie informatyzacji nie chodzi o informatyków, ale o redaktorów produkujących cyfrowy kontent (z doświadczenia wiem, że potrzebna jest facilitacja w takim procesie).

Czy jest możliwe przygotować się do zmian tworzących nowy kontekst i społeczną jakość, tak aby "złapać wiatr w żagle a nie dać mu się wywrócić"?

Dobre pytanie będące przedmiotem niejednych badań. Dla mnie najważniejsze jest pamiętać że nie następują one liniowo ale skokowo i że nie można zakładać, iż wszystko będzie się odbywać tak wolno jak dotychczas.

TR@NSblog

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P:oops::cry:
:evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 patronat medialny

TVP3 Białystok         Gazeta Współczesna - logo